zbfsop.pl

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Szpieg w raporcie ABW

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego ujawniła, że jeden z jej funkcjonariuszy pracował dla wywiadu białoruskiego. Kobieta, która była jego szpiegowskim kontaktem, szuka teraz męża przez internet.

Informacja o szpiegu nie znalazła się w oficjalnym komunikacie, ale w rocznym raporcie z działalności ABW, który wczoraj trafił m.in. do sejmowej komisji służb specjalnych. Czytamy w nim, że przed białostockim sądem toczy się proces przeciwko b. funkcjonariuszowi ABW oskarżonemu o "działanie na rzecz obcego wywiadu". Raport podaje, kiedy został zatrzymany (luty 2008 r.), ale nie ujawnia żadnych jego danych. Wymienia za to imię i nazwisko Olgi Solomenik, Białorusinki, która miała być jego szpiegowskim kontaktem w Polsce i jest dziś poszukiwana listem gończym. Rzecznik Agencji płk Katarzyna Koniecpolska-Wróblewska mówi, że to wszystko, co może podać na ten temat.

Tajny proces w Białymstoku

Jak udało się ustalić "Gazecie", chodzi o Roberta R., który niemal do momentu zatrzymania pracował w białostockiej delegaturze ABW. Jego proces zaczął się w grudniu zeszłego roku. Toczy się za zamkniętymi drzwiami. Do niedawna na wokandach sadowych nie był podany nawet artykuł, z którego jest oskarżony. Dopiero dwa tygodnie temu okazało się, że chodzi o art. 130 kodeksu karnego mówiący o szpiegostwie. W sądzie i prokuraturze zastrzegają, że wszelkie informacje są tajne. Robert R. był aresztowany, ale teraz odpowiada z wolnej stopy. Nie zareagował na nasze prośby o kontakt.

Russische Frauen

List gończy za Olgą Solomenik, której miał przekazywać tajne informacje, wisi na stronach internetowych policji. Kobieta przez kilka lat prowadziła w Białymstoku firmę. Po zatrzymaniu Roberta R. zniknęła. Znaleźliśmy ją w... austriackim portalu matrymonialnym pod hasłem "Russische Frauen" ("Rosjanki"). Z anonsu wynika, że szuka mężczyzny do 60 lat. Jest dynamiczna, otwarta, wesoła, lubi sport, podróże, tenis i dzieci. Mówi po angielsku i nie pali.

ABW nie pierwszy raz w dosyć nietypowej formie przekazuje informacje o sukcesach kontrwywiadowczych. Latem ub.r., publikując najważniejsze daty ze swojej historii, podała, że kilka miesięcy wcześniej zatrzymała w Warszawie wieloletniego rezydenta wywiadu rosyjskiego. Szczegółów ujawniono jeszcze mniej niż przy sprawie z Białegostoku. Poinformowano tylko, że prezydent Lech Kaczyński odznaczył pięciu oficerów kontrwywiadu.

Wojciech Czuchnowski, giti, bdc2010-03-10, ostatnia aktualizacja 2010-03-09 20:23