Aktualnośći

List otwarty do koleżanek i kolegów emerytów wszystkich służb mundurowych

List otwarty

do koleżanek i kolegów emerytów wszystkich służb mundurowych

 

Piszę do Was ten list w nadziei, że jego lektura skłoni Was do chwili zadumy i refleksji nad naszym – emerytów, losem.

Są wśród nas ci, którzy już lat temu kilka skrzywdzeni zostali przez władzę, samą siebie nazywającą praworządną i demokratyczną. Są i skrzywdzeni przed nieco ponad dwoma laty.

Są też – i to w większości, ci szczęśliwcy, którym jeszcze władza nie zabrała należnych, wysłużonych świadczeń emerytalnych, czy rentowych.

Jednakże, jak uczy nas doświadczenie ostatnich lat, nikt z nas nie może się czuć bezpiecznie, ponieważ zidiociała, sfanatyzowana i wyjątkowo chciwa Grupa Trzymająca Władzę, ma przygotowane projekty stosownych aktów prawnych (w randze ustawy) i po ewentualnym swoim zwycięstwie w jesiennych wyborach parlamentarnych wyciągnie je na wierzch. Wyciągnie i w trybie nocnym – alarmowym, uchwali a gość na posadzie prezydenta RP bez drgnienia ręki je podpisze.

Chciałbym przypomnieć koleżankom i kolegom ze służb wojskowych, że projekt ustawy ich dotyczący już od 2 lat spoczywa w zamrażarce sejmowej. Wyjątkowo niekorzystny, jak wiemy z upublicznionej w tamtym czasie jego treści.

Mam też informację mało pocieszającą i niestety prawdziwą, że „specjaliści” od pisania kretyńskich projektów pseudoprawnych, przygotowali również ustawę, traktującą w podobny, co ubeków, czy esbeków sposób, wszystkich byłych milicjantów, ze szczególnym uwzględnieniem byłych funkcjonariuszy ZOMO.

Będzie temu oczywiście towarzyszyła nagonka na tych „beneficjentów poprzedniego zbrodniczego reżimu”, prowadzona zarówno przez telewizję niejakiego Kurskiego, radia wszelkiej maści, a także szczekaczki prasowe tamtej wspaniałej, bo najlepszej zmiany.

Jednym słowem wszyscy my, czyli już nie gorszy, ale najgorszy według nich sort, nareszcie otrzymamy to, na co sobie, cyt. „…wierną służbą komunie…” zasłużyliśmy. Oczywiście pod hasłem niezmiennym – sprawiedliwości dziejowej.

 

Jednakże to nie wszystko.

 

Towarzystwo, administrujące – mam nadzieję, czasowo naszym pięknym krajem, od początku swoich rządów łamie prawo i stosuje odpowiedzialność zbiorową.

Otóż:

  • po pierwsze, zmuszeni zostali do odejścia na wcześniejsze emerytury wszyscy ci, którzy służbę ojczyźnie rozpoczynali w milicji.
  • po drugie, komendanci wszystkich szczebli w 2017 r tajnym okólnikiem zostali zobowiązani do ustalenia, czy w podległych im jednostkach nie służą przypadkiem potomkowie „zbrodniarzy milicyjno – ubecko – esbeckich”. W przypadku ich ustalenia komendanci mieli sprawdzić ich status służbowy. Polegało to na tym, że jeśli ustalony – wrogi oczywiście, potomek już miał nabyte prawa emerytalne, to należało go nakłonić, aby stał się emerytem. Jeśli jeszcze nie miał tych praw, to mógł dosłużyć do czasu ich nabycia, ale nie wolno było go awansować ani w stopniu, ani tym bardziej w stanowisku. Do tego nie wolno było mu zwiększać wynagrodzenia. O ile wiem, stan ten nadal istnieje.

 

Jak koleżanki i koledzy widzą, władza wprowadziła ponownie odpowiedzialność zbiorową, obejmującą również członków naszych rodzin.

 

Czy nic nie można na to poradzić/ Czy rzeczywiście jesteśmy bezbronni? Czy nie jesteśmy w stanie nic zrobić z tym jaskrawym bezprawiem i bezczelnością rządzących? Czy mamy akceptować ich arogancję i permanentne łamanie praw podstawowych? Czy naprawdę nie mamy szans na zmianę tego stanu rzeczy?

 

Otóż – mamy takie szanse. I to nawet dwie w tym roku, a w przyszłym jeszcze jedną, jakby dodatkową premię.

 

Tak – mam na myśli wybory: do Parlamentu Europejskiego w maju, do naszego parlamentu w październiku, a przyszłoroczny bonus, to wybory prezydenckie.

 

I nie chodzi mi tylko o sam udział w głosowanie. Chodzi mi głównie o Waszą aktywność w okresach przedwyborczych. Mam tu na myśli następujące jej przejawy:

  • należy zgłaszać swoje – nasze kandydatury do komisji wyborczych wszystkich szczebli;
  • należy zgłaszać swoje kandydatury na mężów zaufania, żeby miał kto patrzeć władzy na ręce i uniemożliwiać im jakiekolwiek fałszerstwa;
  • należy czynnie uczestniczyć w spotkaniach wyborczych i to nie tylko „naszych” kandydatów, ale przede wszystkich tych, którzy reprezentują najbardziej szkodliwe formacje. Czyli tych, którym zawdzięczamy obydwie wredne ustawy;
  • należy sobie zadać trochę trudu i wykorzystać posiadaną wiedzę o różnych, niekoniecznie czystych interesach, dotychczasowych „przedstawicieli narodu”. I ujawnić to właśnie na zebraniach przedwyborczych z ich udziałem, zadając im kłopotliwe pytania. A przede wszystkim zadawać pytanie, jak się czują z naszą krwią na rękach (przypominam Wam o 54 udokumentowanych ofiarach pisowskiej ustawy z 2016 r) I nie pozwolić przy okazji się zakrzyczeć ich zwolennikom). Na wszelki wypadek sugerowałbym chodzenie w kilkuosobowych zespołach, a także nagrywanie przebiegu spotkań i ich reakcji.

 

Cel jest wyjątkowo szczytny – odsunięcie, tym razem na zawsze, od wpływu na nasze życie, obecnej ekipy rządzącej. Cel dodatkowy, to wygranie krajowych wyborów przez siły demokratyczne w takiej proporcji, która pozwoli na:

 

  • delegalizację i uznanie PiS za organizację przestępczą (mam nadzieję, że istnieje biała księga łamania przez PiS prawa na każdym możliwym szczeblu władzy. Jej założenie i prowadzenie w 2016 roku zapowiadał znaczący przedstawiciel środowiska sędziowskiego);
  • postawienie znaczących postaci tej partii przed Trybunałem Stanu;
  • postawienie innych znaczących postaci z tej partii przed sądem karnym z artykułu o sprawstwie kierowniczym;
  • ustalenie po wyborach, którzy posłowie PiS tej kadencji przestali być chronieni immunitetem i „zafundowanie” im turystyki sądowej za – chociażby naruszenie naszych dóbr osobistych, a w perspektywie o narażenie Skarbu Państwa na straty, związane z ich działalnością polityczną;

 

 

Być może, to co napisałem, to nie wszystko. Jeśli ktoś chciałby tę listę uzupełnić, proszę przesyłać propozycję na mój adres e-mail, który podaję na końcu listu. Jednakże proszę o propozycje cywilizowane, zgodne z obowiązującym systemem prawnym, żeby nas nie podciągnięto pod artykuł „mowa nienawiści”. Proszę pamiętać – my,       w przeciwieństwie do władzy, działamy wyłącznie zgodnie z prawem.

 

Co nam to wszystko da?

 

Może nic, może niewiele, ale bez wątpienia jeden cel osiągniemy: Zostaniemy zapamiętani, jako ci, którzy nigdy nie byli i nigdy nie będą obojętni na łamanie prawa, a szczególnie praw podstawowych, zapisanych w konstytucji. I będziemy mogli z czystym sumieniem patrzeć na swoje odbicia w lustrze, ponieważ czynnie chronimy nasze dobre imię, które parokrotnie usiłowano nam zabrać.

Pozdrawiam Was wszystkich z całego serca i proszę Was – nie poddawajcie się. Musimy walczyć, bo tylko to nam pozostało. Walczmy też dla naszych dzieci i wnuków, bo i one są krzywdzone.

 

Mój adres: zebek86@interia.pl

 

P.s. Przed każdymi wyborami będę jeszcze do Was pisał. Choćby tytułem przypomnienia i serdecznego wsparcia.

 

Strona ZBFSOP w skrócie

  • Kontakt
    • ul. Krochmalna 32 lokal 35
      00-864 Warszawa
      Dyżury: środa, 16:00 do 18:00
      tel.: (+48) 790 567 889
      Adres do korespondencji z Zarządem Głównym ZBF SOP: zarzad@zbfsop.pl
      Adres Redakcji www.zbfsop.pl: redakcja@zbfsop.pl